Archiwum kategorii: Kraj

Kostrzyński bojkot wyborów samorządowych

Kostrzyńskie środowisko anarchistyczne od lat prowadzi akcje bojkotu wyborów. Nie inaczej było i tym razem. Uważamy, że wybory w obecnej formie, jak i system demokracji przedstawicielskiej, nie mają nic wspólnego z samorządnością obywateli, a są jedynie fasadą i szopką, jaką próbują nam wcisnąć rządzący. Od 1989 roku wszystkie partie, jak i wszyscy politycy, pomimo tego, iż wmawiają nam, że różnią się od siebie, realizują tę samą anty-socjalna i antyspołeczną politykę, zarówno na szczeblu centralnym jak i samorządowym. Nie popieramy żadnej władzy i uważamy, że jedyną drogą do wolności i sprawiedliwości społecznej jest oddolna samoorganizacja społeczna. Dlatego namawiamy nie tylko do bojkotu wyborów, ale także do oddolnej walki i organizowania się społeczeństwa, ponieważ uważamy, że tylko to prowadzi do wyzwolenia nas spod dyktatury kapitału, lobbystów i polityków, którzy pod pięknymi hasłami odbierają nam kolejne prawa.

NIE GŁOSUJCIE!!!
ORGANIZUJCIE SIĘ!!!
 .

.

Nowe fakty w sprawie zaległych pieniędzy byłych pracowników szpitala w Kostrzynie nad Odrą

gorzow-demo

Sprawa zaległych pieniędzy byłych pracowników szpitala w Kostrzynie nad Odrą nie załatwiona jest już 7 lat, ostatnio pojawiły się nowe fakty, 15 lipca na wniosek firmy rewindykacyjnej z Poznania został wyrejestrowany z KRS SPZOZ w likwidacji, sztuczny twór który skutecznie blokował odzyskanie zaległych wypłat i generował dług sięgający już 120 mln zł, w tym ponad 7 mln zł zaległości pracowniczych. Byli pracownicy przekierowują obecnie swoje pozwy bezpośrednio na Starostwo Powiatowe w Gorzowie Wlkp. pierwsza sprawa odbędzie się 17 września w Sądzie Rejonowym w Słubicach. W wyniku wielokrotnych działań, nacisków, pikiet i akcji protestacyjnych byłych pracowników oraz członków i sympatyków OZZ Inicjatywa Pracownicza zarząd powiatu gorzowskiego przekazał 200 tys. zł dla najbardziej potrzebujących, chorych osób, 14 osób dostało w całości swoje pieniądze. Protestujący proponowali te sumę zwiększyć do 1mln zł, niestety nie było poparcia dla tego pomysłu ze strony radnych powiatowych nawet tych pochodzących z Kostrzyna nad Odrą.
16 listopada odbędą się wybory samorządowe, osoby odpowiedzialne za złodziejską prywatyzację szpitala w Kostrzynie, nie wypłacenie zaległych wypłat 340 byłym pracownikom, bezmyślne zadłużanie społeczeństwa- 21 tys. zł dziennie, zamierzają w nich znowu startować ponieważ świetnie im się żyje na koszt nas wszystkich. W związku z tym byli pracownicy wraz z działaczami i sympatykami OZZ Inicjatywa Pracownicza wraz z naszym Kolektywem Kostrzyńskich Anarchistów przygotowują szeroką kampanie antywyborczą skierowaną przeciwko najbardziej odpowiedzialnym i decyzyjnym osobom, obecnemu staroście gorzowskiemu Józefowi Kruczkowskiemu, wicestaroście Grzegorzowi Tomczakowi, przewodniczącemu rady powiatu Ryszardowi Iljaszewiczowi i członkom zarządu powiatu Pawłowi Pisarkowi i Stanisławowi Łuczkowskiemu. Osoby te uczestniczą w pracach samorządu po kilka kadencji niektórzy nawet 20 lat, znane są powszechnie z antyspołecznej i antysocjalnej postawy ich poglądów.
Zachęcamy do przyłączenia się w sprawie kampanii antywyborczej, pokażmy na światło dzienne, że złodziei powinno należycie się karać i między innymi bojkot wyborów jest tu wskazany!

Politycy do kostnicy!

sesja

.

Relacja z protestu przeciw budowie kopalni odkrywkowej pod Gubinem

PROTEST PRZECIW BUDOWIE KOPALNI ODKRYWKOWEJ POD GUBINEM

lancuch

23 sierpnia grupa członków i sympatyków OZZ Inicjatywa Pracownicza oraz Kolektyw Kostrzyńskich Anarchistów uczestniczyła w proteście organizacji ekologicznych przeciw budowie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego pod Gubinem w województwie lubuskim.
7,5 tys. ludzi stworzyło łańcuch Stop Odkrywce między polską wsią Grabice a niemiecką Kerkwitz, w proteście uczestniczyło oprócz Polaków sporo Niemców, byli też Francuzi, Słowacy i Czesi.
Budowa kopalni spowoduje zniszczenie 15 wsi i wysiedlenie około 3 tys. Ludzi, spowoduje nieodwracalne zniszczenie wyjątkowych przyrodniczo miejsc tego regionu.
Inwestor Polska Grupa Energetyczna PGE mówi o powstaniu 2 tys. Miejsc pracy, jakim kosztem ma się to odbyć i kto ma tam pracować?
Rozczarowali miejscowi mieszkańcy, w proteście wzięło udział zaledwie 100 mimo, że w referendum w 2009r., 68% mieszkańców opowiedziało się przeciw kopalni, zwolenników budowy kopalni było obecnych zaledwie 10 osób.
Błędy popełnili tutaj organizatorzy, głównie Greenpeace, którzy zamiast intensywnie działać lokalnie skupili się na działaniu międzynarodowym. Skompromitowali się też działacze PPS z Gubina, którzy poparli miejscowy układ wspierający budowę kopalni.
Protest zakończył się koncertem muzycznym na przejściu granicznym w Gubinku.

 

STOP ODKRYWCE! Kolektyw wraz z IP Lubuskie przeciwko budowie kopalni odkrywkowej!

b9761710e2d567efefc41798919e031b_L

STOP ODKRYWCE!

Lubuscy działacze i sympatycy OZZ Inicjatywa Pracownicza wraz z regionalnymi działaczami anarchistycznymi, w tym Kolektyw Kostrzyńskich Anarchistów wspierają protest organizacji ekologicznych przeciwko budowie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w Brodach koło Gubina w województwie lubuskim.

23 sierpnia w sobotę wezmą udział w ośmiokilometrowym łańcuchu ludzi pod hasłem „Stop Odkrywce” między miejscowościami Grabice w Polsce i Kerkwitz w Niemczech.

Dlaczego wspieramy ten protest? Bo tworzenie miejsc pracy nawet w rejonach o tak wysokim bezrobociu jak Gubin i okolice nie powinno się łączyć z dewastacją środowiska naturalnego. Ma być zniszczone około 15 wsi i wysiedlone około 3 tys ludzi. Dzieje się to wbrew woli lokalnej społeczności, gdyż w referendach w 2009 roku mieszkańcy opowiedzieli się przeciw tej inwestycji.

Wydarzenie na facebooku:
https://www.facebook.com/events/898326183530363/?ref_dashboard_filter=upcoming
Strona internetowa: www.lancuchludzi.pl

 

Relacja z Przystanku Woodstock 2014

Od 2011 roku Kolektyw Kostrzyńskich Anarchistów pojawia się co roku na Przystanku Woodstock, nie inaczej było w tym roku. Na tegorocznym festiwalu byliśmy obecni całą grupą na koncercie SKA-P (ZOBACZ FILM) oraz na Manu Chao. Jeszcze lata przed zorganizowaniem się w Kolektyw, całą ekipą chodziliśmy i obserwowaliśmy postępującą komercjalizację tej imprezy oraz jej upolitycznienie. Jurek Owsiak, który jeszcze nie tak dawno pojawiał się na demonstracjach antyglobalistycznych oraz krzyczał ze sceny o wolności i pogardzie dla polityków wszelkiej maści, z roku na rok ucieka w komercję ściągając coraz więcej sponsorów i korporacji. Dzisiaj pole Woodstockowe przypomina wielką, kiczowatą reklamę Play i Allegro, a nie pole festiwalu sprzed 10 lat. Klimat, który miała ta impreza zatraca się, a bycie tam często przypomina udział w kiepskiej reklamie, a nie na „wolnościowym” wydarzeniu, na jakie kreuje się ten festiwal. Organizatorzy, którzy jeszcze parę lat temu pogardzali polityką, dzisiaj zapraszają polityków, nawet prezydentów! Również zapraszane są różne wątpliwe autorytety pokroju Wojewódzkiego, którzy bez ogródek wychwalają kapitalizm i naszą „wolność” z miejsca, z którego widać fabryki niewolników tzw. „strefę ekonomiczną”, gdzie w czasie festiwalu ludzie pracują ponad siły, a umowy są przedłużane co dwa tygodnie. Ci ludzie nie maja nawet czasu spojrzeć i posłuchać jak te „autorytety” wychwalają kraj i system, w którym oni ledwo wiążą koniec z końcem, nazywając ten stan „wolnością”. W tym roku, tak jak w poprzednich latach, widać postępujące wyparcie alternatywy na rzecz polityki i komercji. Dzieje się to bardzo powoli, od wspomnianego zapraszania głów państwa, po przeniesienie organizacji pozarządowych z pasażu handlowego na górkę, koło ASP, gdzie dostęp do nich dla przypadkowych ludzi jest znacznie bardziej utrudniony. Dzieje się to pod przykrywką lepszej organizacji imprezy i dobra jej uczestników. Niestety, impreza ta nie wnosi już ducha wolności, a raczej go zabija, daje złudzenie wolności i stanowi w naszym Kolektywnym przekonaniu wentyl bezpieczeństwa krwiożerczego panującego ustroju. Warto jednak zaznaczyć, iż ludzie tam przybywający w dużej mierze chcą wolności, co widać na polu. Przy symbolach antyfaszystowskich czy znakach anarchii, na które to ludzie reagują bardzo pozytywnie, chodząc po polu z czarno czerwoną flagą czy też z  flagą „akcji antyfaszystowskiej”. Ludzie witali nas z uśmiechem, przytulali, dziękowali za to, że jesteśmy, pochwalali nasze zaangażowanie. To niewątpliwie jest pozytywne, jednak zastanawia nas fakt, dlaczego pomimo tak ciepłego przyjęcia przez uczestników festiwalu oni sami nie robią nic, aby zmienić otaczający ich świat. Uważamy, że jest to wina medialnej jak i edukacyjnej nagonki, która przejawia się także na festiwalach, typu Przystanek Woodstock, gdzie ludzi uczy się klaskania na widok prezydenta czy celebrytów, którzy nie maja im nic do zaproponowania oprócz dobrej zabawy przy piwie i iluzji wolności które dają te trzy dni festiwalu. Ci młodzi ludzie wierzą, że są wolni przez te parę dni każdego z festiwali zapominając o tym, że przez resztę roku są niczym więcej, niż trybami w maszynie, która wyciśnie z nich siłę i młodość, po czym zostawi na bruku bez prawa do emerytury.

GALERIA:

.